Logowanie

zdjęcia w blogach



Podsumowanie

Mój fatalny rok nareszcie się skończył. Zdobyłem wprawdzie mistrza Polski poraz szósty,ale o taki wynik mi wcale nie chodziło.Jak wiecie moja liderka dosyć wcześnie zginęła.Następna przestala rosnąć 10 września. Jak się okazało najlepiej rosła dynia bez namiotu. Została wycięta na dożynki 30 sierpnia , gdy jej przyrosty na dobę wynosiły 4 kg. Jak się okazalo popełniłem duży błąd. Dynia po wycięciu traci na wadze w pierwszym tygodniu 15 kg a potem około 1 kg na dobę.44 dni się suszyła i jeszcze ważyła 345 kg.Jej wynik końcowy byłby z pewnościa powyżej 500kg Zamierzałem poraz szósty pobić rekord Polski .Nie udało się.Vicemistrz jest z mojej grupy o której Was wcześniej informowałem.Moim zdaniem to kandydat na nowego rekordzistę kraju. Ma bowiem bardzo dobrą glebę i inwestuje. Należą do niej jeszcze Juraszek i Radek Grzyb.Ten ostatni ma dopiero 6 lat. Jest moim wnukiem i doradziłem mu tylko, aby wyciął 3 owoce z czterech zawiązanych. Resztę prowadził sam w swoim małym ogródeczku.Nie pozwolił się wtrącać.Ma szczęscie.

W tej chwili na mojej działce zgromadziłem 16 dyń o łącznej wadze 3025 kg. Jest ich więcej niż we Wrocławiu.  

Chciałem pogratulować pięknych dyń nowemu uczestnikowi Romkowi. Myślę ,że mu się bardzo podobało. Pogoda była wymarzona, a atmosfera lepsza niż  w Ludwigsburgu.

 W przyszłym roku przystąpię do ataku. Mam miejsce na 7 dyń . Już wszystko przygotowane włącznie z nasionami i krzyżowkami.

Już chyba czas pobić starego mistrza. Zróbcie plan maximum i dokonajcie tego.

Zyczę Wam najlepszych wyników .

Pozdrawiam Styra Jan

made by Tolus